Sport.pl

Traumy Lechii, czyli TOP 7 największych wpadek w Pucharze Polski

Piłkarze Lechii w historii swoich występów w Pucharze Polski rozegrali do tej pory 112 meczów. Trojmiasto.sport.pl sporządziło ranking siedmiu największych wpadek gdańskiego zespołu.
Trofeum za zwycięstwo w Pucharze Polski Trofeum za zwycięstwo w Pucharze Polski Fot. Przemysław Piotrowski

Gryfice, Jelenia Góra, Limanowa..., czyli gdańskie traumy

W naszym zestawieniu znalazły się mecze rozegrane na przestrzeni 52 lat. Pierwsza wielka wpadka Lechii miała miejsce w 1962 roku, ostatnia niecałe 12 miesiecy temu. Zaczynamy jednak od ciekawej historii z 1979 roku.

7. Sezon 1979/80. AZS AWF Warszawa (III liga) - Lechia (II liga) 1:0

O tym meczu pamiętają pewnie tylko najbardziej zagorzali kibice Lechii i na pewno nie są to wspomnienia miłe. Porażka biało-zielonych ze studentami warszawskiej AWF była wielką sensacją, tym bardziej, że rywale zagrali to spotkanie praktycznie z marszu. W tym czasie (mecz rozegrano 19 sierpnia 1979 r.) trwały bowiem obozy akademickie i na starcie z Lechią zespół ze stolicy skrzyknął się niemal w ostatniej chwili. AZS AWF był zespołem - delikatnie rzecz ujmując - "dolnej strefy stanów średnich" jednej z ośmiu grup III ligi i na koniec tamtego sezonu z trudem obronił się przed spadkiem. Na co dzień rywalizował z takimi zespołami jak Śniardwy Orzysz, ZWAR Przasnysz czy Agrokompleks Kętrzyn. Z kolei w Lechii grali wówczas m.in. Zdzisław Puszkarz, Lech Kulwicki, Andrzej Salach czy Józef Gładysz.

Zwycięską bramkę dla studentów zdobył Janusz Białek (na zdjęciu po lewej), później znany trener, który prowadził w sumie aż 15 klubów m.in. Dyskobolię Groclin Grodzisk Wlkp., Polonię Warszawa czy GKS Bełchatów, a także był selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 19. Obecnie jest szkoleniowcem II-ligowej Stali Mielec, która w ostatni weekend pokonała 2:1... środowego rywala Lechii, Puszczę Niepołomice.

6. Sezon 1986/87. Odra Wodzisław (II liga) - Lechia (ekstraklasa) 2:0

Odra była jedną ze słabszych drużyn II ligi, w której wówczas grały w dwóch grupach aż 32 zespoły. W tamtym sezonie z trudem obroniła się przed barażami o utrzymanie, ale grającą w ekstraklasie Lechię pokonała bez większych kłopotów. W zespole biało-zielonych grało trzech zawodników z przeszłością w reprezentacji Polski - Janusz Kupcewicz (na zdjęciu), Mirosław Pękala i Janusz Stawarz, a Marek Ługowski miał w niej wkrótce zadebiutować. Jednak w Wodzisławiu piłkarze Lechii błądzili jak dzieci we mgle i już po 25 minutach przegrywali 0:2.

Obie bramki dla gospodarzy zdobył Franciszek Krótki, który po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem i podobnie jak wspomniany wcześniej Białek, zaliczył długi rajd po klubach całej Polski. Przez 20 lat był szkoleniowcem 14 zespołów, a obecnie pracuje z juniorami Odry.

Grzegorz Król Grzegorz Król fot. Mateusz Ochocki / AG

5. Sezon 1995/96. Pogoń Oleśnica (III liga) - Lechia/Olimpia (ekstraklasa) 2:1

Fuzyjna efemeryda pod nazwą Lechia/Olimpia istniała niecały rok, ale i tak zdążyła ponieść jedną z najbardziej zawstydzających porażek w historii gdańskiego klubu. Co prawda już w 6 min prowadzenie dla gdańszczan uzyskał Grzegorz Król (na zdjęciu), ale potem na boisku rządzili już III-ligowcy. Po bramkach Waldemara Michalca oraz Adama Maciejewskiego Pogoń wygrała 2:1 i rozpędziła się do tego stopnia, że zatrzymała się dopiero w... półfinale (bijąc po drodze Lecha Poznań i Górnika Zabrze). Tam lepszy okazał się Ruch Chorzów.

Tomasz Unton Tomasz Unton DOMINIK SADOWSKI

4. Sezon 2014/15. Stal Stalowa Wola (II liga) - Lechia Gdańsk (ekstraklasa) 2:1

Wspomnienie najnowsze. Stal przed meczem z Lechią zajmowała 7. miejsce w II lidze i teoretycznie nie powinna być dla biało-zielonych groźnym rywalem. Jednak gdański zespół znajdował się wówczas w głębokim kryzysie, a kilka dni wcześniej zwolniony został trener Joaquim Machado. Jego następca Tomasz Unton (na zdjęciu) w swoim szkoleniowym debiucie poprowadził zespół w meczu Pucharu Polski i doznał spektakularnej klęski. Stal była w tym meczu zespołem lepszym i zasłużenie wygrała 2:1. Gole dla zwycięzców zdobywali Dawid Kałat i Tomasz Płonka, bramkę dla gości - nawet nie na otarcie łez - strzelił Piotr Grzelczak.

Herb Sparty Gryfice Herb Sparty Gryfice fot. internet

3. Sezon 1963/64. Sparta Gryfice (B klasa) - Lechia (II liga) 4:2

Zdecydowanie jedna z największych wpadek w historii klubu, która mocno "rywalizowała" o 1. miejsce naszej klasyfikacji. Jeszcze 13 czerwca 1963 roku Lechia na pożegnanie z ekstraklasą (po dziewięciu kolejnych sezonach w najwyższej klasie rozgrywkowej) pokonała Pogoń Szczecin 2:0. Trzy miesiące później pojechała do Gryfic na mecz Pucharu Polski z B-klasową Spartą i sensacyjnie przegrała aż 2:4.

Ten mecz wspominany jest w Gryficach do dziś. W 2007 roku z okazji 60-lecia Sparty wydana została monografia, w której wybrano najlepszych sportowców i największe wydarzenia w historii. W kategorii "najlepszy wynik" wygrał właśnie mecz z Lechią.

Roman Korynt, legenda Lechii Gdańsk, jej piłkarz w latach 1953-67, przed niedzielnym meczem z Jagiellonią Białystok został przyjęty w poczet członków Klubu Wybitnego Reprezentanta PZPN. Pan Roman rozegrał w biało-czerwonych barwach 35 spotkań, w kilku z nich był kapitanem zespołu. Uczestniczył m.in. w legendarnym, wygranym 2:1 meczu z ZSRR w 1957 roku. Oficjalną nominację oraz pamiątkową paterę i koszulkę wręczył mu przewodniczący Klubu Wybitnego reprezentanta Dariusz Dziekanowski (na zdjęciu z lewej). Panu Romanowi pogratulował też i wręczył upominek prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Roman Korynt, legenda Lechii Gdańsk, jej piłkarz w latach 1953-67, przed niedzielnym meczem z Jagiellonią Białystok został przyjęty w poczet członków Klubu Wybitnego Reprezentanta PZPN. Pan Roman rozegrał w biało-czerwonych barwach 35 spotkań, w kilku z nich był kapitanem zespołu. Uczestniczył m.in. w legendarnym, wygranym 2:1 meczu z ZSRR w 1957 roku. Oficjalną nominację oraz pamiątkową paterę i koszulkę wręczył mu przewodniczący Klubu Wybitnego reprezentanta Dariusz Dziekanowski (na zdjęciu z lewej). Panu Romanowi pogratulował też i wręczył upominek prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. DOMINIK SADOWSKI

2. Sezon 1961/62. Karkonosze Jelenia Góra (liga okręgowa) - Lechia (ekstraklasa) 1:0

Kolejna potężna podróż w przeszłość i kolejna potężna kompromitacja. Grający ósmy sezon z rzędu w ekstraklasie zespół z Gdańska, teoretycznie powinien rozbić rywala z ligi okręgowej w proch i pył. Tymczasem ambitna drużyna z Jeleniej Góry zasłużenie wygrała 1:0. Jana Skrzypczaka, strzelca jedynego gola meczu, nie był nawet w stanie powstrzymać legendarny obrońca Lechii Roman Korynt, który niedawno włączony został do Klubu Wybitnego Reprezentanta Polski (na zdjęciu z prawej, obok Dariusz Dziekanowski).

Karkonosze po pokonaniu Lechii osiągnęły największy sukces w historii klubu. W tamtej edycji Pucharu Polski drużyna z Jeleniej Góry dotarła bowiem aż do 1/4 finału.

1. Sezon 2011/12. Limanovia (III liga) - Lechia (ekstraklasa) 1:0

Kolejna upokarzająca porażka, którą kibice Lechii wciąż mają świeżo w pamięci (na zdjęciu fragment meczu, z prawej napastnik Lechii Fred Benson). Blamaż był tym większy, że występująca w III lidze (czyli na czwartym poziomie rozgrywek) Limanovia pokonała biało-zielonych absolutnie zasłużenie. Sam fakt, że jedynym piłkarzem gości zasługującym na wyróżnienie, był debiutujący w pierwszym zespole bramkarz Wojciech Pawłowski, mówi wszystko.

Ta przegrana tak naprawdę była początkiem końca w Lechii trenera Tomasza Kafarskiego. Po wpadce w Limanowej zespół nie podniósł się praktycznie do końca sezonu, a sam szkoleniowiec nieco ponad miesiąc później został zwolniony.

Z piłkarzy znajdujących się dziś w kadrze biało-zielonych w tamtym spotkaniu nie zagrał nikt. Ostatnim był Marcin Pietrowski, który przed obecnym sezonem przeniósł się do Piasta Gliwice.

Więcej o: