Zimowe polowania Arki. Zazwyczaj łowy nieudane. Jak Arka penetrowała rynek w przerwie między rundami?

Na kanwie ostatniego transferu Arki, czyli przyjścia do klubu Sławomira Cienciała sprawdziliśmy czy zimowe okienko transferowe było przez włodarzy klubu należycie wykorzystane. Przykłady z ostatnich sezonów pokazują, że w tej kwestii gdyńscy działacze wykazują znikomą aktywność, by nie powiedzieć żadną.
1 Arka - Ruch 0:3. Niezwykle aktywny Joel Tshibamba w walce o piłkę z Michałem Pulkowskim i Rafałem Grodzickim Arka - Ruch 0:3. Niezwykle aktywny Joel Tshibamba w walce o piłkę z Michałem Pulkowskim i Rafałem Grodzickim Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Sezon 2009/10

Wędrówkę po zimowych transferach Arki rozpoczynamy od sezonu 2009/10, kiedy gdynianie cudem utrzymali się w ekstraklasie. A wszystko przez szczęśliwy zbieg okoliczności (żółto-niebiescy przegrali we Wrocławiu ze Śląskiem 1:2, ale dzięki wygranej o nic niewalczącej Cracovii w Gliwicach z Piastem - bramka Ślusarskiego w 90. minucie - Arka pozostała w najwyższej klasie rozgrywkowej).

Zimą Arka zakontraktowała pięciu zawodników, a przyjście Joela Tshibamby okazało się strzałem w "10". To był najlepszy transfer Arki ostatnich lat. Kongijczyk grał w Gdyni co prawda tylko przez rundę wiosenną, ale w 12 meczach zdążył strzelić 5 goli i stać się łakomym kąskiem na rynku. Lech zapłacił za niego równowartość miliona złotych. Oprócz Tshibamby w zimowym okienku transferowym na Olimpijską trafili Joseph Mawaye (Kasimpasa), Miroslav Bożok (Rużomberok - 100 tys. euro). Arka wypożyczyła także Michała Kojdera, a z rezerw trafił Bartosz Brodziński.

Transfery do klubu: Joel Tshibamba, Joseph Mawaye, Miroslav Bożók, Michał Kojder (wypożyczenie).

Celność transferów: 4* (* - w skali 1-6)

2 Marcelo Moretto Marcelo Moretto Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Sezon 2010/11

Ostatni jak dotychczas sezon gry Arki w ekstraklasie. Gdynianie zdecydowanie odstawali od reszty stawki, choć uzbierali tylko jeden punkt mniej od ostatniego bezpiecznego miejsca, które zajęła Cracovia (29 punktów). Co ciekawe po rundzie jesiennej "Pasy" były aż o dziewięć punktów w tyle za Arką (krakowianie wywalczyli jesienią zaledwie osiem punktów). Wiosną gdynianie grali fatalnie, a to pokłosie zupełnie przespanego zimowego okienka transferowego. Ani Junior Ross, ani Marcelo Moretto, ani Mateusz Siebert nie okazali się zbawcami Arki. Ba, Ross nie łapał się nawet w pierwszym składzie, a bramkarz Moretto zawalił wiele meczów.

Transfery do klubu: Junior Ross, Marcelo Moretto, Mateusz Siebert

Celność transferów: 1,5

3 Charles Nwaogu z Arki Gdynia walczy o piłkę z Dicksonem Choto z Legii Charles Nwaogu z Arki Gdynia walczy o piłkę z Dicksonem Choto z Legii Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Sezon 2011/12

Po spadku z ekstraklasy Arka naprędce miała do niej wrócić. Okazało się to jednak marzeniem ściętej głowy. Już w pierwszym sezonie gry w I lidze sympatycy żółto-niebieskich przeżyli wielki zawód. Arka zajęła 7. miejsce z dorobkiem 51 punktów, a po jesieni była ósma mając 29 punktów. Łatwo więc policzyć, że wiosną gdynianie wywalczyli w sumie 22 "oczka". Mało. A to dlatego, że polityka transferowa Arki zimą przypominała "jazdę bez trzymanki". Dość powiedzieć, że przez Gdynię przewinął się tabun 23 piłkarzy testowanych. Umowy z gdyńskim klubem podpisało dziewięciu gracz. Do dziś z tego grona nadal pracują w Arce dwaj - Radosław Pruchnik i Piotr Tomasik. W sumie zimowe odkurzanie objęło 16 nazwisk, bo należy jeszcze doliczyć siedmiu zawodników wytransferowanych z Arki.

Transfery do klubu: Krzysztof Żukowski, Patryk Jędrzejowski, Wallace, Ryotaro Nakano, Charles Nwaogu, Radosław Pruchnik, Piotr Tomasik, Milosz Radosavjlević, Marcin Bochenek

Celność transferów: 2,5

4 Rafał Grzelak Rafał Grzelak Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Sezon 2012/13

W kolejnym sezonie Arka powtórzyła zimową praktykę z poprzedniego roku. Znów na testach pojawili się nikomu nieznani piłkarze. Poziom absurdu sięgnął zenitu. Aż dziw bierze, że taka polityka jest praktykowana w klubie z aspiracjami. Dla testowanych zawodników zorganizowano nawet specjalny test-mecz. Summa sumarum z tego nieładu wyłoniło się kilka transferów, które okazały się kompletnymi niewypałami. Łukasz Zwoliński nie odzyskał w Gdyni skuteczności, Grzelak jak szybko przyszedł, tak szybko się z nim pożegnano, a Kubowicz dziś szuka nowego klubu. Jedynie Miszczuk na dłużej zagrzał miejsce w Arce.

Transfery do klubu: Łukasz Zwoliński, Rafał Grzelak, Piotr Pietkiewicz, Jakub Miszczuk, Dawid Kubowicz.

Celność transferów: 1,5

5 Sławomir Cienciała Sławomir Cienciała Fot. arka.gdynia.pl

Sezon 2013/14

Jeszcze zanim otworzyło się zimowe okienko transferowe prezes Wojciech Pertkiewicz zapowiedział, że Arkę nie będzie stać na transfery. Ostudził tym samym nastroje kibiców, którzy oczekują rychłego powrotu Arki do ekstraklasy, zwłaszcza, że postawa drużyny w rundzie jesiennej dała powody do optymizmu. Trener Sikora zmontował ciekawy zespół, który ma jednak słabe punkty. Ale o wzmocnieniach nie może być mowy. Szkoda, bo po sezonie można się obudzić z "przysłowiową ręką w nocniku". Rozumiemy, że klub ma problemy finansowe, ale nie rozumiemy testów kolejnych piłkarzy skoro pod koniec roku była mowa o zakończeniu takiej praktyki. Arka celowała w czterech zawodników ze znanymi na polskim rynku nazwiskami. Ale negocjacje często utknęły w martwym punkcie. Arkę tej zimy zasilił Sławomir Cienciała z doświadczeniem gry w ekstraklasie. I nie zapowiada się na kolejne znaczące ruchu.

Transfery do klubu: Sławomir Cienciała

Celność transferów: ?

Skomentuj:
Zimowe polowania Arki. Zazwyczaj łowy nieudane. Jak Arka penetrowała rynek w przerwie między rundami?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX