Sport.pl

Dziewiąty sezon Asseco Prokom Gdynia w Eurolidze. Bogata historia, kiepska perspektywa?

Najbardziej znany polski klub koszykarski w Europie, Asseco Prokom Gdynia, zacznie w czwartek swój dziewiąty sezon w Eurolidze. Pierwszy mecz Prokom rozegra we Francji, z Elan Chalon, a czwartkowe spotkanie rozpocznie się o godz. 20 (relacja na żywo na Trojmiasto.sport.pl).
Mistrzowie Polski, którzy czterokrotnie wywalczyli awans do fazy Top 16, a raz grali nawet w Elite 8, w tym sezonie - z małym budżetem - będą marzyć o choćby jednym zwycięstwie. A jak było w poprzednich latach?
. . .

Dziewiąty sezon Asseco Prokom Gdynia w Eurolidze. Bogata historia, kiepska perspektywa?

Najbardziej znany polski klub koszykarski w Europie, Asseco Prokom Gdynia, zacznie w czwartek swój dziewiąty sezon w Eurolidze. Pierwszy mecz Prokom rozegra we Francji, z Elan Chalon, a czwartkowe spotkanie rozpocznie się o godz. 20 (relacja na żywo na Trojmiasto.sport.pl).
Mistrzowie Polski, którzy czterokrotnie wywalczyli awans do fazy Top 16, a raz grali nawet w Elite 8, w tym sezonie - z małym budżetem - będą marzyć o choćby jednym zwycięstwie. A jak było w poprzednich latach?

Sezon 2004/2005. Historyczny awans

Prokom jako euroligowy żółtodziób sprawił w tych rozgrywkach ogromną sensację. Jako pierwszy polski klub w historii awansował do fazy Top 16. Wówczas pierwszy etap rozgrywek obejmował 24 zespoły grające w trzech grupach. Prokom na inaugurację wygrał z Partizanem Belgrad (którego pokonał również w rewanżu). Największym osiągnięciem było jednak dwukrotne zwycięstwo nad Olympiakosem Pireus. Szczególnie dramatyczny był pierwszy mecz w Grecji, który mistrzowie Polski wygrali 77:75. Przy stanie 74:72 dla Olympiacosu za trzy punkty trafił Andrija Cirić. W ostatnich akcjach meczu dwa wolne spudłował Lavor Postel, na 9 s. przed końcem dwa osobiste trafił Goran Jagodnik, a przy ostatniej próbie zmiany wyniku pierwszego wolnego trafił Marque Perry, drugiego specjalnie spudłował, ale Grecy nie byli w stanie dobić tego rzutu. Pierwszą fazę rozgrywek Prokom zakończył z bilansem 7-7.

W Top 16 mistrzom Polski nie poszło już tak dobrze i przegrali wszystkie sześć meczów.

Sezon 2005/2006. Bez progresu

Nowy sezon, nowe nadzieje i duże rozczarowanie. Co prawda Prokom trafił do silnej grupy z Maccabi Tel Awiw, FC Barceloną, ponownie Olympiakosem i nawet wygrał w niej pięć meczów, ale do drugiej rundy nie awansował. Zajął przedostatnie miejsce w grupie. Kluczowym okazało się starcie z 9. kolejki z Ciboną Zagrzeb. Prokom przegrał na wyjeździe 61:71. A to właśnie chorwacki zespół na koniec pierwszej rundy miał o jedno zwycięstwo więcej niż polska drużyna.

Sezon 2006/2007. Po pierwsze zwycięstwo

Zespół Eugeniusza Kijewskiego w swoim trzecim podejściu do Euroligi, podobnie jak sezon wcześniej, zaliczył w pierwszej fazie bilans 5-9. Tym razem grupa był bardziej wyrównana, a to pozwoliło mistrzom Polski po raz drugi w historii awansować do Top 16. Przyczyniło się do tego m.in. ostatnie zwycięstwo grupowe Prokomu, nad Rheinenergie Kolonia 72:61. Wówczas kibice z Trójmiasta mieli okazje zobaczyć w akcji przyszłą gwiazdę reprezentacji Polski i NBA Marcina Gortata. Środkowy niemieckiej drużyny na parkiecie hali Olivia spędził 31 minut, zdobył 12 pkt. i miał 13 zbiórek. Głównym powodem awansu do Top 16 był jednak lepszy bilans punktowy w meczach z Climamio Bolonia. Włosi skończyli pierwszą rundę z takim samym bilansem spotkań jak Prokom, ale byli gorsi w bezpośrednich starciach.

W Top 16 mistrzowie Polski odnieśli pierwsze, historyczne zwycięstwo. W 2. kolejce pokonali Efes Pilsen Stambuł 71:67. Na tym jednak triumfy Prokomu w tym sezonie Euroligi się skończyły.

Sezon 2007/2008. Zmiana warty

Największy budżet w historii klubu. Gwiazdy typu Milan Gurović, DaJuan Wagner, Travis Bets czy Ruben Wolkowyski i tragiczny bilans po 10 meczach: 1-9. Po wysokiej porażce w 6. kolejce we własnej hali z Motepaschi Siena 59:84 doszło do zmiany szkoleniowca. Zasłużonego dla klubu Eugeniusza Kijewskiego zastąpił asystent, a wcześniej rozgrywający Prokomu Tomas Pacesas. Litwin nie uratował jednak sezonu.  Mistrzowie Polski zakończyli go po pierwszej fazie z bilansem 4-10.

Sezon 2008/2009. Nowa era - Pacesasa, Logana i Woodsa

W kolejnym sezonie Pacesas miał mniej pieniędzy na transfery. Zostały one jednak przeprowadzone z głową. Barwy mistrza Polski przyodziali David Logan, Daniel Ewing, Ronnie Burrell, a w trakcie rozgrywek Qyntel Woods. Zmienił się również system rozgrywek Euroligi, a drużyny rywalizowały w czterech, sześciozespołowych grupach. To miało ułatwić awans do kolejnej rundy i tak też się stało. Prokom wygrał w pierwszej fazie tylko dwa mecze, oba u siebie - ze SLUC Nancy (91:62) i Żalgirisem Kowno (65:60). Te trzy drużyny zakończyły rozgrywki z bilansem spotkań 2-8, ale dzięki wysokiemu zwycięstwu nad SLUC to Prokom jako ostatni zespół grupy B wszedł do Top 16.

W drugiej fazie obyło się bez historycznego osiągnięcia. Mistrzowie Polski wygrali tylko raz, na zakończenie rozgrywek z AJ Mediolan 96:72.

30.03.2010 GDYNIA EUROLIGA . SPOONIE PENN (L) I DAVID LOGAN (P) PPODCZAS MECZU KOSZYKOWKI : ASSECO PROKOM GDYNIA - OLYMPIACOS PIRAEUS .  Gdynia - Olympiakos Pireus 30.03.2010 GDYNIA EUROLIGA . SPOONIE PENN (L) I DAVID LOGAN (P) PPODCZAS MECZU KOSZYKOWKI : ASSECO PROKOM GDYNIA - OLYMPIACOS PIRAEUS . Gdynia - Olympiakos Pireus Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Sezon 2009/2010. Czy kiedyś uda się to powtórzyć?

To był najlepszy sezon w historii gier polskich klubów w Eurolidze. Prokom zaczął słabo, bo od bilansu 1-4. W rezultacie mistrzowie Polski zakończyli pierwsza fazę rozgrywek z bilansem 4-6, ale z ostatniego miejsca dającego awans weszli do Top 16. Tam na początek rozbili Żalgiris Kowno 89:65 i Unicaję Malaga 70:50, przegrali na wyjeździe z CSKA Moskwa 73:84, aby w rewanżu sensacyjnie pokonać Rosjan 88:81. Kolejne dwie porażki nie miały już znaczenia. Mistrz Polski został jednym z ośmiu najlepszych klubów w Europie! Szczytowa forma Logana, Woodsa i Ewinga sprawiła, że w Elite 8 Prokom napędził strachu faworyzowanemu Olympiakosowi. Mistrzowie Polski byli bliscy zwycięstwa w pierwszym meczu w Grecji, ale ostatecznie przegrali 79:83. Wygrali za to pierwsze spotkanie przed własną publicznością 81:78. Całą serię play-off przegrali 1:3, ale na stałe zapisali się w historii polskiej koszykówki.

27.10.2010 GDYNIA , NR 19 FERNANDO SAN EMETERIO I NR 4 JUSTIN RAY GIDDENS , EUROLIGA KOSZYKOWKI MEZCZYZN POMIEDZY ASSECO PROKOM GDYNIA - CAJA LABORAL 27.10.2010 GDYNIA , NR 19 FERNANDO SAN EMETERIO I NR 4 JUSTIN RAY GIDDENS , EUROLIGA KOSZYKOWKI MEZCZYZN POMIEDZY ASSECO PROKOM GDYNIA - CAJA LABORAL Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta

Sezon 2010/2011. Równia pochyła

Prokom po najlepszym w historii sezonie poniósł bolesne konsekwencje. Wypromowani w Europie Logan i Wods zmienili kluby, z zagranicznego trzonu zespołu pozostali nieco słabsi już Burrell i Ewing, a i Polacy, których  chwalono sezon wcześniej za waleczność, nie byli tymi samymi zawodnikami. Trener Pacesas za wszelką cenę chciał znaleźć następców Logana i Woodsa, ale ani Bobby Brown, ani J.R. Giddens czy Filip Widenow i Mike Wilks nie spełnili pokładanych w nich nadziei. Prokom skończył rozgrywki po pierwszej fazie z bilansem spotkań 2-8.

07.12.2011 , GDYNIA , EUROLIGA MECZ ASSECO PROKOM GDYNIA KONTRA UNION OLIMPIJA LUBLJANA . N/ZDJ JEREL BLASSINGAME 07.12.2011 , GDYNIA , EUROLIGA MECZ ASSECO PROKOM GDYNIA KONTRA UNION OLIMPIJA LUBLJANA . N/ZDJ JEREL BLASSINGAME fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Sezon 2011/2012. Ten najgorszy

Jedno zwycięstwo w 10 meczach. Najgorszy bilans w historii występów Prokomu w Eurolidze. Najniższy od lat budżet, Alonzo Gee, czyli gwiazda, która uciekła z klubu w trakcie sezonu. Trener Pacesas żegnający się z klubem po zakończeniu europejskich pucharów. Skrótem - totalna porażka. Wówczas wydawało się, że gorzej być nie może. Czy było to prawdą? Przekonamy się w obecnym sezonie...

Więcej o: