Sport.pl

Ze Starogardu Gdańskiego do... Tel Awiwu. Niesamowita kariera Davida Logana

Koszykarze Asseco Prokom Gdynia zagrają w czwartek w Eurolidze z wielką potęgą - Maccabi Tel Awiw (godz. 20.05, relacja na Trojmiasto.sport.pl). Jednym z liderów drużyny z Izraela jest David Logan, była wielka gwiazda Prokomu, koszykarz wymieniany obok Qyntela Woodsa i Lynna Greera w trójce najlepszych obcokrajowców w historii polskiej ligi.
Swoją przygodę w Europie Logan zaczynał w... malutkim Starogardzie Gdańskim, ale dopiero jako zawodnik Prokomu stał się gwiazdą, którą w składzie chciały mieć największe kluby. Jak to się stało, że Amerykanin przebył niebywałą drogę ze Starogardu do Tel Awiwu?

Polska historia Logana

Koszykarze Asseco Prokom Gdynia zagrają w czwartek w Eurolidze z wielką potęgą - Maccabi Tel Awiw (godz. 20.05, relacja na Trojmiasto.sport.pl). Jednym z liderów drużyny z Izraela jest David Logan, była wielka gwiazda Prokomu, koszykarz wymieniany obok Qyntela Woodsa i Lynna Greera w trójce najlepszych obcokrajowców w historii polskiej ligi.
Swoją przygodę w Europie Logan zaczynał w... malutkim Starogardzie Gdańskim, ale dopiero jako zawodnik Prokomu stał się gwiazdą, którą w składzie chciały mieć największe kluby. Jak to się stało, że Amerykanin przebył niebywałą drogę ze Starogardu do Tel Awiwu?

Rozdział I. Polpharma Starogard Gdański

Sezon 2006/2007 był tym, w którym Amerykanin na jakiś czas zakotwiczył w Polsce. Latem 2006 roku pojawił się... we Włocławku. Tam jednak nie spodobał się ówczesnemu sztabowi szkoleniowemu i został odesłany do domu. W styczniu 2007 roku o koszykarzy przypomnieli sobie w Starogardzie Gdański. Po kontuzji rzucającego obrońcy "Kociewskie Diabły" potrzebowały wzmocnienia na tej pozycji. Tomasz Jankowski, ówczesny trener Polpharmy, znał już Logana, którym interesował się Śląsk Wrocław, gdzie wcześniej pracował szkoleniowiec. Pozytywnie zaopiniował go również lider starogardzkiej drużyny Patrick Okafor. 22 stycznia Logan podpisał kontakt z Polpharmą. Mierzący 184 cm koszykarz na początku głównie rozbawiał publiczność swoimi przydługimi spodenkami meczowymi. W barwach Polpharmy rozegrał 14 meczów w TBL. Zaczynał jako rezerwowy, później stał się graczem pierwszej piątki. Jego średnie z tamtego okresu to 15,2 pkt, 4,1 zbiórki i 2,2 asysty. Polpharma zajęła z Loganem w składzie 8. miejsce w TBL, ale indywidualne statystyki Amerykanina zwróciły uwagę lepszych drużyn.

Rozdział II. PGE Turów Zgorzelec

Logana zapragnął mieć w składzie trener wicemistrzów Polski Saso Filipovski. I w kolejnych rozgrywkach Amerykanin grał już u boku Thomas Kelatiego w PGE Turowie Zgorzelec. Tam talent Logana eksplodował. Był on niezastąpionym graczem pierwszej piątki. Każdy z 38 meczów sezonu rozpoczynał na parkiecie. Zdobywał średnio 18,8 pkt i 2,9 zbiórki w TBL. A Turów był bliski zdetronizowania Prokomu. Zgorzelczanie mieli w finale play-off przewagę własnego parkietu. Wygrali dwa pierwsze mecze, przegrali trzy kolejne, ale doprowadzili do decydującego, siódmego starcia. W nim Logan zdobył 26 pkt, ale to Prokom wygrał 76:70.

W tym samy sezonie Turów grał również o Puchar Europy. Dotarł do turnieju finałowego, gdzie odpadł w ćwierćfinale. Logan pokazał się jednak w całych rozgrywkach z wyśmienitej strony, zostając drugim strzelcem pucharu - 18.6 pkt. W kolejnym sezonie grał już w Eurolidze

W tym okresie Logan dał się również poznać jako niestrudzony "dunker".

Rozdział III. Asseco Prokom Gdynia

W zespole mistrza Polski Logan spędził dwa sezony. Amerykanin niepodzielnie rządził w lidze polskiej (sezon 2008/2009 - 18,3 pkt, 2009/2010 - 17,4 pkt). W pierwszym roku gry w barwach Prokomu został wicekrólem strzelców, a wyprzedził go jedynie klubowy kolega Qyntel Woods. Oczywiście razem z Loganem w składzie klub z Trójmiasta dodał do swojej kolekcji kolejne dwa mistrzostwa kraju. Dla trenera Tomasa Pacesas najważniejsze było jednak to, że Amerykanin szybko dostosował się do wymagań Euroligi. W pierwszym roku gry w tych elitarnych rozgrywkach był on 13. strzelcem (średnia 16,8 pkt) i dotarł z Prokomem do Top 16. Najważniejszy był jednak sezon 2009/2010. Logan, ze średnią 15,3 pkt był czwartym strzelcem Euroligi (drugie miejsce zajął Woods - 16,8), a gdynianie osiągnęli historyczny w dziejach polskiej koszykówki sukces, będąc w gronie ośmiu najlepszych klubowych drużyn w Europie. Po takim występie było pewne, że drużyna mistrza Polski musi zostać ?rozebrana? przez europejskich potentatów.

16.09.2009 LODZ , HALA ATLAS ARENA , DAVID LOGAN PODCZAS MECZU POLSKA - HISZPANIA MA MISTRZOSTWACH EUROPY MEZCZYZN W KOSZYKOWCE , RUNDA KWALIFIKACYJNA .    FOT. MALGORZATA KUJAWKA / AGENCJA GAZETA

Warto wspomnieć, że w czasie gry w Prokomie Logan otrzymał polskie obywatelstwo, zagrał na mistrzostwach Europy w 2009 roku, ale przede wszystkim, jako obywatel Unii Europejskiej, zyskał cenną kartę przetargową przy negocjowaniu kontraktów z najlepszymi klubami Starego Kontynentu.

David Logan w barwach Caja Laboral David Logan w barwach Caja Laboral Fot. Mindaugas Kulbis AP

Rozdział IV. Caja Laboral Vitoria

W 2010 roku Logan został Baskiem. Grał w drużynie mistrza Hiszpanii, czyli w najlepszym klubie najlepszej ligi Europy. Tam jednak najpierw kazano mu pożegnać się z opaską, którą podczas meczów zakładał na głowę, a następnie wyrzucono z głowy myśli o tym, że może zostać liderem drużyny. Caja, z Loganem w składzie, rozegrała przeciętny jak na ten klub sezon. W lidze ACB nie awansowała do finału, w Eurolidze odpadała w fazie play-off. W sezonie zasadniczym Logan dwukrotnie spotkał się z Prokomem. W meczu w Gdyni zdobył 8, a w rewanżu raptem 4 pkt. Po zakończeniu rozgrywek w hiszpański klub przeszedł kadrową rewolucję. Jedną z jej ofiar był Logan.

. . .

Rozdział V. Panathinaikos Ateny

Logan jak przysłowiowy kot spadał z wysoka, ale wylądował na czterech łapach. Kontrakt zaproponowano mu w Panathinaikosie Ateny, czyli w tamtym czasie, w najlepszej drużynie Europy! W stolicy Grecji Amerykanin nie potrafił jednak przypomnieć sobie formy, którą prezentował podczas pobytu w Polsce. Ponownie grał ogony, w Eurolidze spędzał zazwyczaj na boisku mniej niż 20 min, a jego średnie w europejskich pucharach zatrzymały się na cyfrach: 21 meczów, 5 w pierwszej piątce, 15 min, 6,5 pkt i 0,9 zbiórki. W Panathinaikosie oczywiście nie byli z tego zadowoleni, dlatego wiadomym było, że Logan, po jednym z najgorszych sezonów w karierze, zmieni miejsce pracy. I to na gorsze...

. . .

Rozdział VI. Maccabi Tel Aviv

Nic bardziej mylnego. Po Amerykanina zgłosił się najlepszy izraelski klub, legenda Euroligi z Tel Avivu. Logan ponownie przywdział żółte barwy i przypomniał sobie o swoich strzeleckich umiejętnościach. W pierwszych trzech meczach Euroligi obecnego sezonu zdobywa średnio 12 pkt. Fantastycznie zagrał w ostatniej kolejce przeciwko Elan Chalon - 4/5 za 2 pkt, 3/3 za trzy punkty, po trzy zbiórki i asysty. Wygląda więc na to, że 30-latek powraca do wielkiej formy. Oby tak jak dwa lata temu i teraz okazał się wyrozumiały dla swojego byłego klubu.

Więcej o: