Sport.pl

Startują szóstki w TBL. Trójmiasto walczy o pole position przed play-off

Wchodzimy właśnie do przedsionka najważniejszej części sezonu Tauron Basket Ligi. Tabela została podzielona na połówki. W górnej szóstce, w każdej kolejce obejrzymy trzy hitowe spotkania. W czwartek Asseco Prokom Gdynia zmierzy się na własnym parkiecie z Energą Czarni Słupsk, a Trefl Sopot zagra na wyjeździe z PGE Turów Zgorzelec.
. . .

Góra o jedynkę

Zespoły z górnej części mają już zapewniony udział w najważniejszej części sezonu. Jedyne o co walczą, to o lepsze rozstawienie. Zespół, który wygra tę rywalizację, w play-off będzie miał zapewnioną przewagę własnego parkietu, aż do ewentualnego finału. Liga nie była jednak od dawna tak nieprzewidywalna jak w tym sezonie. Na jakich płaszczyznach rozegra się walka w górnej szóstce, gdzie mamy dwóch reprezentantów Trójmiasta, wciąż aktualnego mistrza - Asseco Prokom Gdynia i wicemistrza Polski - Trefl Sopot?

Dwóch Polaków kontra czwórka z Bałkanów

Drużyny z Trójmiasta jako jedyne z górnej szóstki mają polskich trenerów. Asseco Prokom prowadzi Andrzej Adamek, a Trefla Mariusz Niedbalski. Obaj przejęli drużyny w trakcie rozgrywek od swoich zagranicznych poprzedników. Obaj radzą sobie bardzo dobrze. W szóstkach staną naprzeciwko bałkańskiej myśli szkoleniowej. Serbowie Mihailo Uvalin (Stelmet Zielona Góra), Milija Bogicević (Anwil Włocławek), Miodrag Rajković (PGE Turów Zgorzelec) oraz Słoweniec Andrej Urlep (Energa Czarni Słupsk) będą chcieli popsuć im humory. Cała czwórka to nieźli taktycy, ale tak Adamek, jak i Niedbalski pokazali już w tym sezonie, że potrafią z nimi walczyć.

W derbach Trójmiasta Trefl pokonał Prokom W derbach Trójmiasta Trefl pokonał Prokom Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Jazda na jedynce...

Co nie oznacza, że wolno. Banalnym stwierdzeniem jest, że każda drużyna z czołówki opiera grę na rozgrywającym - bo niby kto inny ma nią kierować? W tych drużynach zawodnicy z pozycji nr 1 znaczą jednak więcej. Łukasz Koszarek, o ile nie odejdzie z Asseco Prokom, jest jedyną wartościową jedną w zespole mistrza Polski. W zeszłym sezonie poprowadził Trefla do wicemistrzostwa Polski. W Sopocie Koszarka zastąpił Frank Turner, którego wejść pod kosz (pomimo zaledwie 176 cm wzrostu Amerykanina) nie potrafi zastopować żadna defensywa w TBL. Mocnych nie ma także na Waltera Hodge'a (Stelmet), który drugi rok z rzędu wyrasta na najlepszego zawodnika ligi. Anwilem dowodzi Krzysztof Szubrga, który wchodzi pod kosz, rzuca za trzy z trudnych pozycji i do tego świetnie asystuje. Od rywali, na pozycji rozgrywającego, odstają nieco Turów i Czarni.

Asseco Prokom Gdynia - Maccabi Tel Awiw 73:89 Asseco Prokom Gdynia - Maccabi Tel Awiw 73:89 Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Spotkanie na szczeblu europejskim

W górnej połówce tabeli znalazły się wszystkie drużyny, które w tym sezonie reprezentowały Polskę w europejskich pucharach. Porażkami i odpadnięciem po pierwszej rundzie rozgrywek skończyły się przygody Asseco Prokom z Euroligą oraz Trefla z EuroCup. W tym drugim pucharze występował również Stelmet. Drużyna z Zielonej Góry wywalczyła jednak awans do drugiej rundy, aby w niej zakończyć przygodę w europejskich pucharach. W Zjednoczonej lidze VTB wciąż gra Turów, który broni się przed ostatnim miejsce w grupie.

Cel, pal, trzy

W drugiej rundzie rozgrywek dwa mecze zagrają ze sobą drużyny, które w sezonie zasadniczym rzucały najwięcej i najmniej razy zza linii 6,75 m. Liderem ligi w liczbie oddanych rzutów za trzy punkty są koszykarze Trefla. Filip Dylewicz, Adam Waczyński i spółka oddali ich w sumie 566. Trafili 195 prób, co daje skuteczność na poziomie 34,5 proc. Na przeciwległym biegunie znajduje się Energa Czarni. Drużyna Urlepa na rzuty trzypunktowe decydowała się w pierwszej części sezonu tylko 403 razy. Z tego trafiła 143 próby, co daje skuteczność 35,5 proc.

Koszykarze Asseco Prokom Gdynia (żółte stroje) pokonali w Hali 100-lecia Sopotu Polpharmę Starogard 88:64 Koszykarze Asseco Prokom Gdynia (żółte stroje) pokonali w Hali 100-lecia Sopotu Polpharmę Starogard 88:64 Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Najlepsza defensywa kontra najlepszy atak

Na którą drużynę trzeba najbardziej uważać przy konstruowaniu ataku? Jest to mistrz Polski. Gdynianie w pierwszej części rozgrywek stracili najmniej, bo 1570 pkt. Jedynie o trzy (1573) wyprzedzili Anwil. Najlepszy atak ma natomiast Stelmet - 1898 pkt zdobytych. Tuż za nim są koszykarze Trefla, którzy do tej pory rzucili 1860 pkt.

Oddychanie rękawami

Terminarz szóstek stworzony jest tak, że niemal cały czas gra się po dwa mecze w tygodniu. Kto pod koniec tej części rozgrywek może mieć problem ze złapaniem oddechu? Z trójmiejskich drużyn najbardziej eksploatowany jest skrzydłowy Trefla Dylewicz, który gra średnio 31 min. w każdym ze spotkań (5. miejsce w lidze). Minutę mniej spędza na parkiecie Koszarek z Asseco Prokom (7. miejsce). Na średnią niemal 33 min. gry skazany jest rozgrywający Anwilu Szubarga (wicelider klasyfikacji), ponad 32 min. męczą rywali Michał Chyliński z Turowa (3. miejsce) i Hodge ze Stelmetu (4. miejsce).

Trefl Sopot  - Energa Czarni Słupsk 63:83 Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk 63:83 Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Nie faulować

Hitowe spotkania charakteryzują się zaciętymi końcówkami, które ważą się na rzuty wolne. Kogo nie warto faulować? W Asseco Prokom  taką osobą jest Przemysław Zamojski, który z linii osobistych trafia ze skutecznością 87 proc. (4. miejsce). W Treflu wolne najlepiej wykonuje Waczyński - 80,2 proc. (14. miejsce). W pierwszej dziesiątce tej klasyfikacji mamy aż trzech zawodników Energi Czarni: Marcin Dutkiewicz - 88 proc (2. miejsce), Oded Brandwein - 87,7 proc. (3. miejsce) i Levi Knutson - 84,9 proc. (6. miejsce). W Stelmecie wolne na punkty świetnie zamieniają Quinton Hosley - 84,9 proc. (6. miejsce) oraz Hodge - 82,8 proc. (9. miejsce). W Turowie najlepiej osobiste wykonuje Chyliński - 86,5 proc (5. miejsce), a w Anwilu Marcus Ginyard - 81 proc. (12. miejsce).

Więcej o: