Jak radzą sobie byłe gwiazdy Asseco Prokom Gdynia? [WIDEO]

W przeszłości barwy Asseco Prokom reprezentowało wielu znakomitych koszykarzy o uznanej marce w Europie. Ale i w najnowszej historii klubu z Gdyni przewinęli się zawodnicy, którzy teraz z powodzeniem grają w mocnych ligach i radzą sobie tam dobrze. Trojmiasto.sport.pl przedstawia raport występów byłych gwiazd Asseco.
Jerel Blassingame (nr 10) Jerel Blassingame (nr 10) Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Jerel Blassingame

Jerel był gwiazdą Asseco Prokomu. Blaskiem świeci również w Cibonie Zagrzeb. W lidze adriatyckiej jest najlepszym strzelcem drużyny, że średnią 14,5 punktów na mecz. Równie świetnie radzi sobie w lidze chorwackiej. Średnio notuje 5,1 asysty, plus dokłada do tego 14,9 punktu. Na krajowym podwórku Cibona nie ma sobie równych.

Adam Hrycaniuk (Asseco Prokom Gdynia) Adam Hrycaniuk (Asseco Prokom Gdynia) Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Adam Hrycaniuk

W Hiszpanii trwa jeszcze sezon zasadniczy. Klub Hrycaniuka (Walencja Basket) już wcześniej zapewnił sobie udział w play-offach. "Bestia" to praktycznie świeżo upieczony nabytek Walencji. Rozegrał dopiero cztery mecze, ale za to z kim! Zadebiutował w meczu przeciwko Regal Barcelonie (grał 20 minut, zdobył sześć punktów), a sześć dni później grał z Realem Madryt, tegorocznym finalistą Euroligi. Na parkietach ligi ACB rzucił 12 "oczek". Jego Walencja rozegra jeszcze jedno spotkanie, a potem czeka go walka o medale.

Donatas Motiejunas (z piłką) Donatas Motiejunas (z piłką) fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Donatas Motiejunas

Bezsprzecznie jedna z największych gwiazd, jaka kiedykolwiek grała nie tylko w Asseco Prokom, ale również w lidze polskiej. Było mu dane grać w play-offach najlepszej koszykarskiej ligi świata. Houston Rockets przegrał rywalizację z Oklahomą Thunder 2:4. W sześciu meczach Litwin zagrał tylko raz i zdobył pięć punktów. Sezon regularny zakończył ze średnimi: 5,7 punktu i 2,1 zbiórki.

Asseco Prokom Gdynia - Kalev Tallin. Bobby Brown Asseco Prokom Gdynia - Kalev Tallin. Bobby Brown Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

Bobby Brown

Brown w Prokomie długo miejsca nie zagrzał, ale o tym, że jest graczem nietuzinkowym świadczą jego występy w Montepaschi Siena. W obecnym sezonie zdobył nagrodę Alphonso Ford Trophy dla najlepszego strzelca Euroligi. Miał średnią 18,8 punktu na mecz. Poza tym był czwartym asystentem (5.3 asysty).

Na długo w pamięci pozostanie jego wyczyn ze stycznia tego roku, kiedy to w meczu z Fenerbahce Stambuł zdobył rekordowe 41 punktów. Dzięki niemu zespół Montepaschi wrócił do gry i wygrał 98:92. W styczniu też uznano go MVP miesiąca. Na tym jednak nie koniec. Aż 22 mecze zakończył z dorobkiem powyżej 20 punktów. Dwukrotnie przekroczył granicę 30 punktów. Na dobre zapadł w pamięci kibiców Asseco, gdy jego drużyna zdeklasowała gdynian, wygrywając 101:66, a on sam rzucił 27 "oczek" (w tym sześć trójek). W rewanżu dołożył gdyńskiemu zespołowi kolejne 23.

Alonzo Gee Alonzo Gee Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Alonzo Gee

Do dziś kibice zastanawiają się co kierowało Gee, że ten zdecydował się bez pożegnania wyjechać z Gdyni, informując o tym w krótkim smsie. Był ważną postacią w teamie trenera Tomasa Pacesasa. W meczach Euroligi miał następujące średnie: 11 pkt. i 6,3 zbiórki, a w lidze VTB - 18,5 pkt. i 9,8 zbiórki. Od tego czasu reprezentuje barwy Cleveland Cavaliers. I prezentował się bardzo solidnie. "Kawalerzyści" nie zakwalifikowali się do play-offów i sezon już zakończyli. Gee zdobywał średnio 10,3 punkta, miał 3,9 zbiórki i 1,6 asysty na mecz.

Więcej o: