Żużel na styk, czyli dramatyczne potyczki gdańsko-toruńskie. Dziewięć meczów, które rozstrzygały się w ostatnim biegu

Starcia żużlowców Wybrzeża Gdańsk oraz Apatora (Unibaksu) Toruń niemal zawsze przynosiły ogromne emocje, a często rozstrzygały się w 15. biegu. Od 1992 roku takich meczów było aż dziewięć, w tym ten rozegrany w ostatnią niedzielę w Gdańsku. Trojmiasto.sport.pl przypomina wszystkie te spotkania.
1 . . .

1 maja 1992 r., Wybrzeże - Apator 44:46

Wybrzeże walczyło w sezonie 1992 o utrzymanie, Apator o mistrzostwo Polski, każdy punkt był więc na wagę złota. W Gdańskim zespole jeździło w tym meczu praktycznie tylko trzech zawodników - Marvyn Cox (na zdjęciu), Steve Schofield oraz Jarosław Olszewski zdobyli w sumie 40 z 44 pkt zespołu!

Przed wyścigiem 15. goście prowadzili 43:41. Z ich strony przed taśmą ustawili się Szwed Per Jonsson oraz Tomasz Bajerski, Wybrzeże reprezentowali Cox oraz Mirosław Berliński (wówczas nie było jeszcze biegów nominowanych). Berliński zrobił swoje, gdyż pokonał Bajerskiego, ale Cox nie dał rady Jonssonowi, który uratował biegowy remis i dał swojemu zespołowi zwycięstwo 46:44.

Ostatecznie Apator zakończył ten sezon na 3. miejscu, Wybrzeże spadło do II ligi (dzisiejsza I liga).

2 David Norris David Norris Fot. speedwayondisc.blogspot.com

28 maja 1995 r., Wybrzeże - Apator 44:46

Sytuacja identyczna jak trzy lata wcześniej - Wybrzeże broni się przed spadkiem, Apator walczy o mistrza. W meczu tym w gdańskim zespole zadebiutował Anglik David Norris (na zdjęciu), który spisywał się fantastycznie, wygrał swoje cztery pierwsze wyścigi. Po drugiej stronie błyszczał jego rodak Mark Loram, który przed biegami nominowanymi przegrał tylko z Norrisem.

Przed wyścigiem 15. na tablicy wyników widniał remis 42:42. Pod taśmą oprócz Norrisa i Lorama ustawili się Jarosław Olszewski (Wybrzeże) oraz Jacek Krzyżaniak (Apator), którzy do tego momentu  wywalczyli po dziewięć punktów. Stawka była wiec niesamowicie wyrównana, ale napięcie lepiej wytrzymali goście. Bieg wygrał Loram, drugi był Olszewski, trzeci Krzyżaniak, a kompletnie zawiódł Norris, który przyjechał na metę ostatni. 4:2 dla Apatora i 46:44 w całym meczu.

Na koniec sezonu torunianie cieszyli się z wicemistrzostwa Polski, a Wybrzeże znów musiało przeżyć gorycz spadku.

3 Tony Rickardsson, sześciokrotny indywidualny mistrz świata Tony Rickardsson, sześciokrotny indywidualny mistrz świata Fot. Paweł Ulatowski / AG

9 maja 1999 r., Apator - Wybrzeże 43:47

W sezonie 1999 sytuacja była odwrotna niż w poprzednich latach. To "Dream Team" z Gdańska walczył o mistrzostwo (skończyło się na brązowym medalu), natomiast Apator raczej musiał spoglądać w dół tabeli (ostatecznie utrzymanie zapewnił sobie dopiero w barażach).

Mecz w Toruniu miał bardzo wyrównany przebieg, przed ostatnim wyścigiem był remis 42:42. W Wybrzeżu fantastycznie spisywał się Tony Rickardsson (na zdjęciu), który w tym spotkaniu był niepokonany. Szwed spokojnie wygrał też 15. bieg, a ponieważ tuż za nim na metę wpadł Sebastian Ułamek, goście wygrali spotkanie 47:43. Wiesław Jaguś (był trzeci) oraz Peter Karlsson nie mieli nic do powiedzenia.

4

2 kwietnia 2000 r., Apator - Wybrzeże 44:45

To był chyba najbardziej dramatyczny i niesamowity mecz w historii gdańsko-toruńskich potyczek. Spotkanie inaugurowało rozgrywki ekstraligi w sezonie 2000, a na mecz wybrała się ogromna rzesza kibiców z Gdańska. W drodze do Torunia co chwilę spotkać można było autokary, busy czy samochody, z których powiewały flagi i szaliki w czerwono-biało-niebieskich barwach. W sumie na stadionie w Toruniu stawiło się ich ok. 2,5 tys fanów gości!

Przed 15. biegiem Wybrzeże prowadziło 43:41, a w sektorach zajmowanych przez kibiców z Gdańska zaczynała się fiesta. Niezawodni Tony Rickardsson i Sebastian Ułamek (na zdjęciu) mieli bowiem spokojnie zapewnić gościom zwycięstwo. Jednak przed wyścigiem kłopoty ze sprzętem miał Szwed, który tuż przed upływem regulaminowych dwóch minut na pełnej szybkości wręcz wyskoczył na tor, ale pod taśmę dojechać nie zdążył. Wykluczenie! Para gospodarzy Ryan Sullivan i Wiesław Jaguś zwietrzyła szansę i ze startu wyszła jak z katapulty. Ułamek jechał daleko z tyłu, a wśród kibiców Wybrzeża zapanował grobowa cisza. Szalała reszta stadionu. Jednak na trzecim okrążeniu zdefektował motocykl Jagusia, który nie dojechał do mety! Apator wygrał ostatni bieg tylko 3:2, ale cały mecz zakończył się zwycięstwem gości 45:44. Wśród gdańskich kibiców zapanowała rzadko spotykana euforia, a wielu z nich wybiegło na tor aby świętować razem ze swoimi zawodnikami.

Dużo smutniej było kilka miesięcy później. Wybrzeże zupełnie niespodziewanie spadło bowiem do I ligi. Apator zakończył sezon na 4. miejscu.

5

27 lipca 2003 r., Wybrzeże - Apator 44:45

W sezonie 2003 Wybrzeże z hukiem spadło z ekstraligi, ale spotkanie w Gdańsku z Apatorem (wicemistrzostwo Polski na koniec sezonu) jak zwykle było niesamowicie zacięte.

Przed 15. biegiem goście prowadzili zaledwie 42:41. Kibice zgromadzenie na stadionie przy Długich Ogrodach mieli nadzieję na zwycięstwo, gdyż ze strony Wybrzeża pod taśmą ustawili się niepokonany do tej pory Tomasz Chrzanowski (na zdjęciu) oraz bardzo solidny Robert Kościecha. Ze strony gości jechał co prawda Jason Crump, ale Australijczyk miał tego dnia swoje kłopoty. We wcześniejszej fazie meczu przegrał nie tylko z Chrzanowskim, ale i z Markiem Cieślewiczem. Stawkę uzupełniał Tomasz Bajerski, który zgodnie z oczekiwaniami przyjechał na metę ostatni. Jednak Crump zmobilizował się na 15. wyścig, nie dał szans parze Wybrzeża i zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo 45:44.

6

1 maja 2005 r., Apator - Wybrzeże 46:44

W sezonie 2005 obie gdańsko-toruńskie potyczki rozstrzygały się w ostatnim biegu. W Toruniu przed 15. biegiem wynik brzmiał 42:42. Parę Apatora tworzyli Wiesław Jaguś oraz  Adrian Miedziński, Wybrzeża - Tomasz Chrzanowski i Greg Hancock (na zdjęciu). Wyścig wygrał Jaguś, który wyprzedził Chrzanowskiego oraz Miedzińskiego. Kompletnie zawiódł Hancock, który zajął ostatnie miejsce, dzięki czemu gospodarze wygrali bieg 4:2 i cały mecz 46:44.

7

19 czerwca 2005 r., Wybrzeże - Apator 45:45

Mecz przebiegał raczej pod dyktando Apatora, który przed biegami nominowanym prowadził 42:36. W biegu 14. nadzieję gdańszczan na co najmniej remis utrzymali Robert Kościecha i Tomasz Bajerski, którzy pokonali 4:2 parę Andy Smith - Mariusz Puszakowski. Przed ostatnim wyścigiem było więc 44:40 dla gości.

Problem w tym, że w ostatnim biegu w zespole Apatora jechał Jason Crump, któremu towarzyszył Wiesław Jaguś. Podwójne zwycięstwo w wyścigu z udziałem Australijczyka wydawało się niemożliwe, a jednak zawodnicy gospodarzy tego dokonali! Pierwszy na metę wpadł Duńczyk Bjarne Pedersen (na zdjęciu), tuż za nim Tomasz Chrzanowski, trzeci był Jaguś, a dopiero czwarty Crump. 5:1 dla Wybrzeża i 45:45 w całym meczu.

Cały sezon Apator zakończył na 4. miejscu, natomiast Wybrzeże obroniło się przed spadkiem po barażach. Jednak na początku 2006 r. Główna Komisja Sportów Żużlowych z powodu kłopotów finansowych nie przyznała gdańskiemu klubowi licencji na starty w ekstralidze i zdegradowała zespół aż do II ligi.

8 Krystian Pieszczek jeszcze jako zawodnik Wybrzeża Krystian Pieszczek jeszcze jako zawodnik Wybrzeża Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

19 sierpnia 2012 r., Wybrzeże - Unibax 43:46

Wybrzeże znów walczyło o utrzymanie (spadło po barażach), Unibax o medal (skończyło się na miejscu 4.). Przed 15. wyścigiem goście prowadzili 44:39 i teoretycznie zwycięstwo mieli w kieszeni, ale kiedy w 15. wyścigu wykluczony został Ryan Sullivan, pojawiła się iskierka nadziei dla gdańszczan. Jednak podobny los musiał by w powtórce spotkać Chrisa Holdera. Australijczyk spokojnie dojechał jednak do mety na 2. miejscu, przegrywając z Nickim Pedersenem oraz pokonując Krystiana Pieszczka (na zdjęciu).  Mecz zakończył się więc zwycięstwem gości 46:43.

9 Żużlowcy Wybrzeża: od lewej Thomas H. Jonasson, Artur Mroczka i Leon Madsen Żużlowcy Wybrzeża: od lewej Thomas H. Jonasson, Artur Mroczka i Leon Madsen Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

13 kwietnia 2014 r., Wybrzeże - Unibax 46:44

Historia najnowsza, którą gdańscy kibice żużla mają świeżo w pamięci. Po 12. biegach skazywani na pożarcie gospodarze przegrywali 32:40, ale potem zdarzył się cud. Wygrane podwójnie wyścigi 13. i 14. sprawiły, że przed ostatnim biegiem wynik brzmiał 42:42.

W nim ze startu do przodu wyrwał zawodnik Wybrzeża Leon Madsen (na zdjęciu drugi z prawej), ale jego kolega Artur Mroczka (na zdjęciu drugi z lewej) jechał na 4. miejscu. Jednak na ostatnim okrążeniu Mroczka wykonał świetny manewr, minął Adriana Miedzińskiego i zapewnił zespołowi zwycięstwo w całym meczu 46:44 (drugi na mecie był Chris Holder). Sensacja stała się faktem!

Skomentuj:
Żużel na styk, czyli dramatyczne potyczki gdańsko-toruńskie. Dziewięć meczów, które rozstrzygały się w ostatnim biegu
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX