The Fields of Athenry i milionowe długi, czyli burzliwy rok PGE Areny Gdańsk

PGE Arena, polska wizytówka Euro 2012, zapadła w zimowy sen. Mistrzostwa Europy, The Fields of Athenry, hit Polska - Urugwaj, piękne gole, mecz decydujący o mistrzostwie Polski, ale też ogromne kłopoty z murawą i zadyma z operatorem. Rok 2012 był pierwszym pełnym dla pięknej PGE Areny i od razu bardzo gorącym...
PGE Arena w Gdańsku PGE Arena w Gdańsku Fot. Dominik Sadowski AG

Rok 2012 na PGE Arenie

Oto najważniejsze momenty PGE Areny w 2012 r.

Hiszpania - Włochy na PGE Arenie. Andres Iniesta krytykował murawę boiska Hiszpania - Włochy na PGE Arenie. Andres Iniesta krytykował murawę boiska Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Euro 2012

Impreza, bez której PGE Arena by nie powstała. Podczas czerwcowego święta piłki gdański obiekt został hojnie obdarowany przez los. PGE Arena gościła zarówno trzy najlepsze drużyny mistrzostw (Hiszpania, Włochy, Niemcy), jak i najlepszych kibiców - zieloną armię z Irlandii. Kiedy fani tego zespołu pod koniec meczu z Hiszpanią (przy stanie 0:4) przez wiele minut intonowali pieśń The Fields of Athenry, gdański obiekt przeżył najbardziej magiczne chwile w swojej krótkiej historii.

Podczas Euro kibice zgromadzeni na PGE Arenie byli także świadkiem jednego z najbardziej emocjonujących meczów turnieju. W spotkaniu 1/8 finału faworyzowani Niemcy długo nie mogli złamać oporu dzielnych Greków, ale ostatecznie wygrali 4:2. Poza meczami Hiszpania - Irlandia oraz Niemcy - Grecja, na PGE Arenie odbyły się spotkania Hiszpania - Włochy (1:1 - na zdjęciu) oraz Hiszpania - Chorwacja (1:0).

Goście PGE Areny podczas Euro na brak wrażeń narzekać więc nie mogli, do pełni szczęścia zabrakło tylko meczu Polaków. Ale to już temat na inne opowiadanie.

Wspaniała pieśń w wykonaniu irlandzkich kibiców na PGE Arenie

Zmiana operatora

Kiedy PGE Arena otwierała swoje podwoje (sierpień 2011) zarządcą obiektu została spółka Lechia-Operator. Jej działalność zakończyła się jednak kompletną porażką. Na stadionie poza meczami Lechii nie odbywały się żadne imprezy, z każdym miesiącem rosło też zadłużenie spółki (ostatecznie po ośmiu miesiącach zarządzania wynosił on, według różnych szacunków, między 4 a 6 mln zł). Pod koniec marca 2012 r. zarządcą stadionu została miejska spółka InvestGDA, która z kolei powołała do życia spółkę Arena Gdańsk Operator. Jej prezesem został Borys Hymczak. Według planów spółka daje sobie 3-5 lat na wyjście z długów poczynionych przez poprzedniego operatora.

Lechia - Legia 1:0 Lechia - Legia 1:0 Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Legia traci szansę na mistrzostwo

Ze wszystkich meczów ligowych rozegranych w 2012 r. na PGE Arenie największy ciężar miało spotkanie, które odbyło 3 maja. W 29. kolejce ekstraklasy broniąca się przed spadkiem Lechia podejmowała walczącą o mistrzostwo Legię Warszawa (na zdjęciu). Mecz miał emocjonujący przebieg i zakończył się sensacyjnym zwycięstwem gospodarzy 1:0 (bramkę zdobył Jakub Wilk). Tym samym biało-zieloni zapewnili sobie utrzymanie, a zespół ze stolicy stracił szansę na tytuł  mistrza Polski. To był nie tylko najważniejszy, ale pod względem poziomu również najlepszy mecz ligowy 2012 r. na PGE Arenie.

Zwycięski gol Wilka TUTAJ

Murawa na PGE Arenie znów nadaje się tylko do wymiany Murawa na PGE Arenie znów nadaje się tylko do wymiany Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Boisko niczym szwajcarski ser, czyli co z tą murawą

Serial z murawą na PGE Arenie w roli głównej rozpoczął się w maju. Przed Euro 2012 UEFA nakazała wymianę nawierzchni, choć ta wcale nie była w złym stanie. Do Gdańska przyjechała murawa z Wielkiej Brytanii, pochodziła z tej samej plantacji, która przygotowywała trawę na boiska Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Koszt wymiany to 691 tys. zł. Już po pierwszym meczu Hiszpania - Włochy rozpętała się burza wywołana przez piłkarzy La Roja. Zgodnie oświadczyli, że boisko jest w katastrofalnym stanie i nie da się na nim grać. Gospodarze obiektu bronili się, że murawa była dokładnie taka, jak nakazują przepisy UEFA i nie przyjęli krytyki do wiadomości.

Po Euro murawa nie została wymieniona, co wkrótce stało się przyczyna kolejnych kłopotów. Tym bardziej, że nowy operator stadionu coraz częściej wynajmował go na imprezy komercyjne. Piłkarze Lechii szybko zaczęli narzekać na murawę, a miarka przebrała się kiedy po komercyjnej imprezie jednego z banków została ona kompletnie zryta. Mimo tego operator stadionu wymianę murawy przeprowadzić zamierzał dopiero latem 2013 r.

Decyzja została zmieniona dopiero przed listopadowym meczem Polska - Urugwaj, kiedy nawierzchnia była już w naprawdę katastrofalnym stanie. Akcja była błyskawiczna. W niecały tydzień zerwano starą, zniszczoną trawę, poprawiono nawierzchnię i rozłożono zupełnie nową murawę. Wyhodowano ją na polskiej plantacji, konkretnie pod Szczecinkiem. - W tej chwili to najlepsza murawa w Polsce! - triumfuje prezes Hymczak.

Rugbiści Lechii w białych strojach Rugbiści Lechii w białych strojach Fot. Rafa3 Malko / Agencja Gazeta

Pierwsze historyczne derby, czyli Lechia - Arka w... rugby

Ponieważ zespół Arki Gdynia od dwóch sezonów gra w I lidze, na piłkarskie derby Trójmiasta na PGE Arenie trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Szansę wykorzystali rugbiści Lechii i Arki, którzy 22 września zmierzyli się na PGE Arenie w pierwszych, historycznych derbach Trójmiasta. 7 tys. kibiców oglądało efektowne widowisko zakończone zwycięstwem Lechii 47:25.

Skrót derbów Trójmiasta w rugby:

Abdou Razack Traore Abdou Razack Traore Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Niesamowity gol Abdou Razacka Traore

W tym roku na PGE Arenie padło 51 bramek (34 ligowe oraz 17 w meczach międzypaństwowych). Najpiękniejszą z nich strzelił piłkarz Lechii Abdou Razack Traore. 30 września podczas meczu z Lechem Poznań reprezentant Burkina Faso popisał się pięknym strzałem z powietrza i ustalił wynik spotkania na 2:0. Według jednych były to nożyce, według innych przewrotka, ale terminologia nie ma tu większego znaczenia. Był to po prostu fenomenalny gol.

Bramka Traore z meczu z Lechem TUTAJ

PGE Arena PGE Arena Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Lechia wreszcie w swoim domu

Przez wiele miesięcy PGE Arena nie miała żadnego atrybutu świadczącego o tym, że gospodarzem obiektu jest Lechia Gdańsk. Dopiero w październiku na trybunie żółtej stworzony został wielki napis "Lechia Gdańsk". Powstał on poprzez pomalowanie na biało 1050 krzesełek.