Wzloty i upadki Andrzej Gołoty, czyli od 'Ostatniej nadziei białych' do... beznadziei [FOTO + WIDEO]

23 lutego w trójmiejskiej Ergo Arenie Andrzej Gołota znów wróci na bokserski ring. Tym razem jego przeciwnikiem będzie Przemysław Saleta. Czy dla 45-letniego weterana ringu będzie to już ostatnia walka w jego jakże bogatej karierze? On sam decyzję zamierza podjąć dopiero po walce, a my tymczasem przypominamy te wydarzenia z jego kariery, które zrobiły z niego najsłynniejszego polskiego boksera w historii.
1 Andrzeja Gołota walczy z Riddickiem Bowem w grudniu 1996 r. Andrzeja Gołota walczy z Riddickiem Bowem w grudniu 1996 r. Fot. KUBA ATYS

10 mgnień Andrzeja Gołoty

Medal na olimpiadzie, ucieczka z Polski, historyczne boje z Riddickiem Bowe, bolesne porażki z Lenoxem Lewisem i Lamonem Brewsterem, ucieczka przed Mike'iem Tysonem, baty od Tomasza Adamka i powrót na ring w walce przeciwko Przemysławowi Salecie - to wszystko znajdziecie w naszym zestawieniu.

2

Kariera amatorska i medal na igrzyskach w Seulu

Gołota (ur. 5.01.1968r.) przyszedł na świat w Warszawie i tam też spędził pierwsze kilkanaście lat życia. Z boksem związał się w wieku 13 lat, gdy rozpoczął treningi w warszawskiej Legii. Ze stołecznym klubem zdobył cztery tytuły mistrza Polski w wadze ciężkiej (w kategorii do 91 kg w latach 1986-1990). To właśnie w tym okresie wywalczył brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Seulu (1988r.). Co ciekawe, był bardzo bliski olimpijskiego finału, ale w półfinałowym boju z Hyun Man Baikiem doznał kontuzji i musiał się wycofać. Jego trenerem był wtedy Andrzej Gmitruk, ten sam, który przygotowuje go obecnie do walki z Saletą.

Poniżej ceremonia wręczenia medalu na koreańskich igrzyskach:

3

Ucieczka z Polski i przejście na zawodowstwo

Gołota w okresie kariery amatorskiej wziął udział w bójkach i awanturach, co zaowocowało wydaniem za nim listu gończego (sąd oskarżył Gołotę o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia). Bokser salwował się ucieczką z Polski do USA, gdzie przeszedł na zawodowstwo.

Na zawodowe ringi Gołota wkroczył w lutym 1992 roku, gdy w Milwaukee pokonał w 3. rundzie Roosevelta Shulera przez TKO. Jeszcze w tym samym roku stoczył siedem pojedynków i zwyciężył w każdym z nich. Kolejny rok to kolejnych siedem walk i kolejne siedem zwycięstw. Wszystkie te odnoszone były z umiarkowanie przeciętnymi przeciwnikami. Z nieco trudniejszymi rywalami Gołota mierzył się w kolejnych dwóch latach, ale bez większych kłopotów zmiatał ich z ringu. Bilans? Sześć walk w 1994 roku oraz pięć w 1995. Oczywiście - wszystkie zwycięskie.

Poniżej walka z Terrym Davisem (ówczesny rekord walk 30-3-2), z którym Gołota rozprawił się już w 1. rundzie. Walkę stoczono w maju 1994r. w Atlantic City.

4 11 lipca 1996 r. Andrzej Gołota walczył z Riddickiem Bowe. Na zdjęciu cios poniżej pasa 11 lipca 1996 r. Andrzej Gołota walczył z Riddickiem Bowe. Na zdjęciu cios poniżej pasa Fot. AP

Słynne walki o mistrzostwo świata z Riddickiem Bowe

Gołota kontynuował swój zwycięski marsz i w 1996 r. stanął pierwszy raz przed szansą wywalczenia tytułu mistrza świata. Jego przeciwnikiem był słynny Riddick Bowe, a do starcia doszło 11 lipca w nowojorskiej Madison Square Garden. Gołota przeważał przez większość pojedynku, ale walka zakończyła się jego dyskwalifikacją za ciosy poniżej pasa. Co więcej, na ringu doszło do bijatyki z udziałem obozów obu bokserów. Menedżer Gołoty Lou Duva znalazł się po niej w szpitalu, a Gołota oberwał radiotelefonem po głowie.

Walka w Nowym Jorku zyskała ogromny rozgłos. Kilka miesięcy później, w grudniu, Gołota ponownie skrzyżował rękawice z Bowe?m, ale... ponownie został zdyskwalifikowany za nieczyste ciosy! Wcześniej Bowe po ciosach Gołoty wylądował na deskach (dopiero drugi raz w karierze), a w momencie przerwania pojedynku Gołota prowadził na punkty u wszystkich sędziów!

Pierwsza walka Gołoty z Bowem (ciosy dyskwalifikujące Gołotę zobaczysz w 36:55 min. wideo):

Druga walka Gołoty z Bowe?m (oglądaj od 43:10 min.)

5

Jan Paweł II, Lech Wałęsa i... Andrzej Gołota!

W czasach walk z Bowem cała Polska oszalała na punkcie Gołoty. Mimo, że walczył w środku nocy polskiego czasu, to ogromna ilość rodaków zarywała noce, by oglądać jego walki. Co więcej, Gołota stał się bohaterem nawet... znanej piosenki na polskiej scenie rockowej.

- Niepokonany w 28 walkach, a pokonany w dwóch jedynie walkach, Andrzej Gołota, Gołota, Gołota, Gołotaaa! - śpiewał Kazik Staszewski na swoich koncertach, rozgrzewając publikę do czerwoności. A jak zapowiadał piosenkę pt. ?Andrzej Gołota?? Najczęściej przedstawiając trójkę najsłynniejszych wówczas na świecie Polaków, czyli Jana Pawła II, Lecha Wałęsę i właśnie Andrzeja Gołotę!

6 Andrzej Gołota w walce z Lennoxem Lewisem Andrzej Gołota w walce z Lennoxem Lewisem Fot. Kuba Atys / AG

Ostatnia nadzieja białych i... Lennox Lewis

Niecały rok po ostatniej walce z Bowem Gołota otrzymał kolejną szansę na sięgnięcie po pas wagi ciężkiej (WBC). Pomimo porażek z Bowem uznawany był bowiem wówczas za jednego z najlepszych bokserów na świecie. Nazywano go nawet -Ostatnią nadzieją białych-, ponieważ był jedynym wówczas białoskórym bokserem na tym poziomie.

Gołota zupełnie nie wytrzymał jednak presji (nie pierwszy i nie ostatni raz) i już w pierwszej rundzie został znokautowany przez Brytyjczyka. Walkę obejrzysz poniżej:

7 20 października 2000 r. - Gołota kontra Tyson  w Auburn Hills. Polak jeszcze się broni przed gradem ciosów Bestii. Jednak po kolejnej przerwie między rundami wystraszony nawałnicą odmawia wyjścia na ring. Żegna go burza gwizdów. 20 października 2000 r. - Gołota kontra Tyson w Auburn Hills. Polak jeszcze się broni przed gradem ciosów Bestii. Jednak po kolejnej przerwie między rundami wystraszony nawałnicą odmawia wyjścia na ring. Żegna go burza gwizdów. Fot. AP

Dziwna porażka z Grantem i ucieczka przed Tysonem

Po porażkach z Bowem i Lewisem przyszła wreszcie seria zwycięstw (w latach 1998-2000), choć z mniej uznanymi bokserami. Spośród dziewięciu walk w tym okresie Gołota wygrał osiem. Przegrał tylko z Michaelem Grantem (20 listopada 1999) i to w dziwnych okolicznościach, bo zdążył dwukrotnie powalić go na deski i lepiej punktować przez większość rund, a po zaliczeniu nokdaunu w 10. rundzie... odmówił kontynuowania walki.

Absolutną kompromitację Gołota zaliczył jednak rok później, gdy stanął przed ponowną szansą na powrót na szczyt. Jego przeciwnikiem był wówczas Mike Tyson. Gołota już w pierwszej rundzie był liczony, ale w drugiej zdołał nawiązać walkę z nieobliczalnym bokserem. Nieoczekiwanie jednak... odmówił wyjścia do trzeciej rundy i uciekł z ringu, obrzucany przez kibiców. Warto jednak odnotować, że walkę uznano potem za nieodbytą (non-contest), ponieważ Tyson przystąpił do niej pod wpływem narkotyków.

8

Trzy lata w niebycie i powrót do walk o mistrzostwo

Po walce z Tysonem, Gołota nie boksował przez trzy długie lata. Następnie zwyciężył z kilkoma niezbyt renomowanymi rywalami i w kwietniu 2004 dostał ponownie możliwość walki o pas (federacji IBF). Jego przeciwnikiem był wtedy Chris Byrd. Pojedynek zakończył się jednak remisem i Byrd pas zachował.

Kolejna walka o pas (tym razem federacji WBA) nastąpiła w listopadzie tego samego roku. Gołota boksował się z Johnem Ruizem i przegrał na punkty, choć Amerykanin był dwukrotnie liczony i z przebiegu pojedynku wydawało się, że Gołocie należy się wygrana.

Ogłoszenie kontrowersyjnego werdyktu na poniższym wideo (od 8:25 min.).

9 Andrzej Gołota na deskach w w Andrzej Gołota na deskach w w Fot. GETTY IMAGES/Jonathan Daniel

Lamon Brewster. 53 sekundy, czyli... jedna Gołota

Apogeum nieudolności Gołota zaprezentował jednak dopiero w 2005 roku. 21 maja w Chicago polski bokser zmierzył się z Lamonem Brewsterem, a stawką był tytuł mistrza świata federacji WBO. Gołota przegrał jednak ten pojedynek już... w 53 sekundzie walki. Po tej kompromitacji zrobił sobie dwuletnią przerwę w boksowaniu, ale nigdy później nie mierzył się już w walce o mistrzostwo świata.

W polskim internecie zaś nikt już nie pamiętał o dawnej chwale Gołoty. Zawodnik był obiektem szyderstw, a 53 sekundy nazywano nawet -jedną Gołotą-.

Walkę z Brewsterem obejrzysz poniżej (od 7:40 min.).

10 24 października, Łódź, podczas walki o pas mistrza IBF Ineternational Tomasz Adamek pokonał w piątej rundzie Andrzeja Gołotę przez nokaut techniczny 24 października, Łódź, podczas walki o pas mistrza IBF Ineternational Tomasz Adamek pokonał w piątej rundzie Andrzeja Gołotę przez nokaut techniczny Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Tomasz Adamek, czyli ostateczny zmierzch dawnej chwały Gołoty

Gołota przypomniał się kibicom w 2009 roku, gdy w łódzkiej Atlas Arenie zmierzył się z Tomaszem Adamkiem. Dla Adamka był to pierwszy pojedynek w wadze ciężkiej. A nawet bardzo ciężkiej, bo Gołota przystąpił do niej ze sporą nadwagą. Jego formie nie sprzyjała też kontuzja ramienia odniesiona w jednym z poprzednich pojedynków oraz... gorąca głowa. Skonfliktowany z Adamkiem bokser chciał za wszelką cenę szybko się z nim rozprawić.

Już w pierwszej rundzie Adamek posłał go jednak na deski. Gołota wstał i walczył dalej, ale przegrywał wszystkie rundy. W 5. rundzie ponownie był liczony, a chwilę później Adamek zasypał go gradem ciosów. Sędzia przerwał pojedynek, który Adamkowi otworzył drzwi do poważnych walk w wadze ciężkiej i ostatecznie zamknął je Gołocie.

Walkę Gołoty z Adamkiem, ostatnią jak dotychczas na zawodowym ringu, obejrzysz poniżej:

11 Andrzej Gołota i Przemysław Saleta Andrzej Gołota i Przemysław Saleta fot. mat. prasowe

Polsat Boxing Night, czyli freak-show z Przemysławem Saletą

To powinna być już zdecydowanie ostatnia walka Gołoty w karierze. Bokser przyznaje jednak, że sam jest ciekaw swoich obecnych możliwości i decyzję o ewentualnym zakończeniu kariery podejmie dopiero po walce. Koniec końców, na pojedynek Gołoty z Saletą kibice ostrzyli sobie zęby już od kilkunastu lat i dla polskiego boksu to dobrze, że ta walka jednak się odbędzie. Szkoda tylko, że co najmniej 10 lat za późno.

Obaj bokserzy skrzyżują rękawice 23 lutego w trójmiejskiej Ergo Arenie. Będzie to walka wieczoru gali Polsat Boxing Night. Czy Gołotę stać będzie na jeszcze jeden zryw, którym przypomni kibicom swoją dawną świetność?

The best of Andrzeja Gołoty na poniższym wideo:

Skomentuj:
Wzloty i upadki Andrzej Gołoty, czyli od 'Ostatniej nadziei białych' do... beznadziei [FOTO + WIDEO]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX