Od Aleksego Antkiewicza do Leszka Blanika, czyli najsłynniejsi medaliści olimpijscy z Trójmiasta

Sportowcy z Trójmiasta regularnie zdobywają medale na igrzyskach olimpijskich. W historii swoich występów reprezentanci Gdańska, Gdyni i Sopotu wywalczyli w sumie aż 30 medali - pięć złotych, osiem srebrnych i 17 brązowych. Czy swój dorobek trójmiejscy olimpijczycy powiększą w Londynie?

.

Pierwszy medal olimpijski dla Trójmiasta wywalczył w 1948 r. w Londynie bokser Aleksy Antkiewicz, ostatnim medalistą jest gimnastyk Leszek Blanik, który złoty krążek przywiózł cztery lata temu z Pekinu. Zobacz najsłynniejszych trójmiejskich sportowców, którzy stawali na podium podczas letnich Igrzysk Olimpijskich.

Aleksy Antkiewicz, boks - brąz w 1948 r. w Londynie, srebro w 1952 r. w Helsinkach

Nazywany "bombardierem z Wybrzeża" Aleksy Antkiewicz (na zdjęciu drugi od prawej) był pierwszym powojennym polskim medalistą olimpijskim. Jego brązowy medal, wywalczony w 1948 r., był jedynym, jaki polska reprezentacja wywalczyła na igrzyskach w Londynie. W Londynie bokser gdańskiej Gwardii walczył w wadze piórkowej. W półfinale przegrał z późniejszym mistrzem olimpijskim Ernesto Formentim z Włoch.

Na podium olimpijskich Antkiewicz stanął również cztery lata później w Helsinkach. Tam, występując w wadze lekkiej, przegrał dopiero w finale z Włochem Aureliano Bolognesim.

Zygmunt Chychła, boks - złoto w 1952 r. w Helsinkach

Wychowanek słynnego Feliksa Stamma na igrzyskach olimpijskich reprezentował Gedanię Gdańsk, gdzie trenował jeszcze przed wojną. Na swoje pierwsze igrzyska pojechał w 1948 r., gdzie walcząc w wadze półśredniej dotarł do półfinału. Na kolejne igrzyska do Helsinek pojechał jako złoty medalista mistrzostw Europy. Tam był bezkonkurencyjny, w ćwierćfinale pokonując mistrza z Londynu Juliusa Tormę z Czechosłowacji. W finale pokonał Siergieja Szczerbakowa, zdobywając tym samym pierwszy po wojnie złoty medal olimpijski dla Polski.

Rok później Chychła z powodu zaawansowanej gruźlicy musiał przedwcześnie zakończyć sportową karierę.

Elżbieta Duńska-Krzesińska, skok w dal - złoto w 1956 r. w Melbourne, srebro w 1960 r. w Rzymie

Zawodniczka Spójni Gdańsk należała do najlepszych lekkoatletek świata lat 50. i 60. i określana jako największy talent polskiego "Wunderteamu". Na igrzyskach zadebiutowała już w 1952 r.  w Helsinkach. Tam zajęła dopiero 12. miejsce ze względu na długi warkocz, który zostawił ślad na piasku jako pierwszy, tym samym pozbawiając ją medalu (gdyby nie ślad warkocza, Duńska zajęłaby drugie miejsce).

Przed igrzyskami w Melbourne występująca już pod nazwiskiem Krzesińska lekkoatletka skróciła swój warkocz i wywalczyła złoto, wyrównując własny rekord świata (6,35 m). Po tym sukcesie Duńska-Krzesińska zyskała swój słynny przydomek "Złota Ela".

Drugi medal Duńska-Krzesińska wywalczyła cztery lata po australijskim triumfie. W Rzymie zajęła drugie miejsce, o dwa centymetry przegrywając z Wierą Kriepkiną ze Związku Radzieckiego.

Kazimierz Zimny, bieg na 5000 m - brąz w 1960 r. w Rzymie

Biegacz Lechii Gdańsk (na zdjęciu z lewej) był obok Zdzisława Krzyszkowiaka, Jerzego Chromika, Stanisława Ożoga i Mariana Jochmana czołowym przedstawicielem biegów długodystansowych w "Wunderteamie". Na igrzyskach debiutował w 1956 r. w Melbourne. Tam nie udało mu się ukończyć biegu z powodu pęknięcia kości nogi. W 1960 r. Zimny pod nieobecność Krzyszkowiaka (wystartował na 3000 metrów z przeszkodami i zdobył złoto) zdobył brąz na swoim koronnym dystansie ustępując tylko Murrayowi Halbergowi z Nowej Zelandi i Hansowi Grodotzkiemu z RFN.

Tadeusz Mytnik, kolarstwo - srebro w 1976 r. w Montrealu (w drużynie)

Mytnik (na zdjęciu pierwszy z lewej) należał do najwybitniejszych polskich kolarzy lat 70. Reprezentował barwy Floty Gdynia. Specjalizował się głównie w konkurencji jazdy na czas i w niej odnosił swoje największe sukcesy. W drużynie sięgał dwukrotnie po mistrzostwo świata w 1973 i 1975 r., a w 1976 r. wraz z Ryszardem Szurkowskim, Stanisławem Szozdą i Mieczysławem Nowickim sięgnął po srebro w wyścigu na czas, pokonując 100 km trasę w 2 godziny, 9 minut i 13 sekund. Ten wynik dał Polakom drugie miejsce, za reprezentantami ZSRR, którzy na mecie mieli czas o 20 s. lepszy.

Władysław Kozakiewicz Władysław Kozakiewicz Fot. Andrzej Skawinski/ AG

Władysław Kozakiewicz, skok o tyczce - złoto w 1980 r. w Moskwie

Złoty medalista olimpijski, którego najbardziej pamięta się nie z powodu dokonań sportowych, a ze słynnego gestu, skierowanego do nieprzychylnych Kozakiewiczowi kibiców na stadionie olimpijskim w Moskwie. To właśnie tam tyczkarz Bałtyku Gdynia odniósł swój życiowy sukces, w pięknym stylu zwyciężając w konkursie olimpijskimi i pokonując przy tym reprezentanta ZSRR Konstantina Wołkowa oraz bijąc rekord świata (5,78 m). Po swoim skoku Kozakiewicz wykonał obraźliwy gest w kierunku gwiżdżących na niego kibiców, co w czasach zimnej wojny nabrało znaczenia politycznego. Rosjanie za wybryk Kozakiewicza zażądali odebrania mu złotego medalu, jednak ostatecznie Polak zachował swój złoty krążek.

Sylwia Gruchała Sylwia Gruchała Fot. Renata Dabrowska / Agencja Gazeta

Sylwia Gruchała, szermierka - brąz w 2004 r. w Atenach (indywidualnie), srebro w 2000 r. w Sydney (drużynowo)

Najbardziej utytułowana polska florecistka na igrzyskach olimpijskich reprezentowała gdański AZS AWFiS. Jest jedyną polską florecistką, która dwukrotnie stawała na podium podczas igrzysk. Po raz pierwszy wystartowała w 2000 r. na igrzyskach w Sydney, gdzie wywalczyła wraz z Magdaleną Mroczkieiwicz, Anną Rybicką i Barbarą Wolnicką-Szewczyk srebrny medal w turnieju drużynowym. Cztery lata później w Atenach Gruchała, wywalczyła brązowy medal, w decydującej walce pokonując Węgierkę Aidę Mohamed. Gruchała wystartowała również na igrzyskach w Pekinie, ale tam zajęła 20. miejsce.

Anna Rogowska, skok o tyczce - brąz w 2004 r. w Atenach

Najlepsza polska tyczkarka reprezentuje SKLA Sopot. Na igrzyskach olimpijskich zadebiutowała w 2004 r. i od razu stanęła na podium. Lepsze od Rogowskiej, która w finałowym konkursie skoczyła 4,70 m były tylko Rosjanki - Jelena Isinbajewa i Swietłana Feofanowa. W kolejnych latach Rogowska systematycznie poprawiała rekordy Polski, co nie przełożyło się jednak na dobry start na igrzyskach w Pekinie. Tam Rogowska skoczyła zaledwie 4,45 m., co dało jej 10. miejsce. Swój życiowy sukces odniosła rok później, gdy w Berlinie wywalczyła tytuł mistrzyni świata. Mimo trapiących ją ostatnio kontuzji Rogowska jest jedną z polskich nadziei na medal w Londynie.

Zwycięska czwórka podwójna (od lewej): Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Konrad Wasilewski Zwycięska czwórka podwójna (od lewej): Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Konrad Wasilewski Fot. Gregory Bull AP

Adam Korol, wioślarstwo - złoto w 2008 r. w Pekinie

Korol to czterokrotny olimpijczyk i szlakowy osady "polskich dominatorów" - czwórki podwójnej bez sternika, z którą odnosił swoje największe sukcesy. Korol po raz pierwszy na igrzyskach wystartował w 1996 r. w Atlancie, gdzie w dwójce podwójnej zajął 13. miejsce. W Sydney, również w dwójce podwójnej był 6. Od igrzysk w Atenach Korol startuje w czwórce podwójnej (razem z Konradem Wasielewskim, Markiem Kolbowiczem i Michałem Jelińskim). Tam polscy wioślarze zajęli jeszcze miejsce poza podium, ale w kolejnych latach całkowicie zdominowali tę dyscyplinę, seryjnie zdobywając tytuły mistrzów świata. Swoją hegemonię potwierdzili w Pekinie, gdzie wywalczyli złoty medal. Tytułu mistrzów olimpijskich Korol i spółka bronić będą na igrzyskach w Londynie.

Leszek Blanik, skok prez konia - złoto w 2008 r. w Pekinie, brąz w 2000 r. w Sydney

Blanik, jako gimnastyk AZS AWFiS Gdańsk, brał dwukrotnie udział w igrzyskach olimpijskich i z obu przywiózł medale. W 2000 r. jako 23-latek wywalczył brązowy medal na igrzyskach w Sydney. Na kolejny start olimpijski przyszło mu czekać aż osiem lat. W tym czasie Blanik zdążył wywalczyć po trzy medale na mistrzostwach świata i Europy. Ukoronowaniem jego kariery był występ na igrzyskach w Pekinie, gdzie w swojej koronnej dyscyplinie, skoku przez konia, zdobył złoty medal. Uczynił to 18 sierpnia 2008 roku, co jest, jak dotąd, ostatnim medalem wywalczonym na igrzyskach przez trójmiejskich olimpijczyków.