Siatkarski gwiazdozbiór w Trójmieście. Oni czarują podczas mistrzostwach Europy

Podczas mistrzostw Europy, kibice siatkówki w Trójmieście mogą podziwiać wielu wspaniałych zawodników. My wybraliśmy dziesięć największych gwiazd, które grają w Ergo Arenie oraz Hali Gdynia.

Earvin N'Gapeth (Francja)

22-letni przyjmujący to wschodząca gwiazda światowej siatkówki, któremu wróży się fantastyczną przyszłość. Zawodnik tyleż utalentowany, co krnąbrny. Ze względu na wielkie umiejętności i trudny charakter porównywany do świetnego piłkarza Nicolasa Anelki. W 2010 roku podczas mistrzostw świata we Włoszech został wyrzucony z kadry za - tu cytat z oświadczenia francuskiej federacji - "kłótnie w szatni, naruszenie zasad dyscypliny i zachowanie niegodne sportowca". Ówczesny trener Francuzów Phillipp Blain swoją decyzję tłumaczył następująco:

- Chciałem chronić drużynę, ale popełniłem błąd, bo mogłem zrobić to kilka dni szybciej. Skorzystaliby na tym wszyscy. Zespół jest społeczną jednostką, która ma swoje zasady i trzeba je szanować, inaczej musisz liczyć się z karą.

Kilka miesięcy później N'Gapeth wrócił do reprezentacji i teraz jest jej pierwszoplanową postacią. To niezwykle dynamiczny, żywiołowy zawodnik, który wspaniale łączy siłę z techniką. Przez ostatnie dwa sezony był zawodnikiem włoskiego Bre Banca Lannutti Cuneo, od nowego grać będzie w rosyjskim zespole Kuzbass Kemerowo.

Gyorgy Grozer Gyorgy Grozer Fot. Krzysztof Koch / Agencja Ga

Georg Grozer (Niemcy)

Obecnie jeden z najlepszych atakujących świata. Urodzony na Węgrzech, tam stawiał pierwsze siatkarskie kroki. W wieku 18 lat przeniósł się do Niemiec, przyjął obywatelstwo tego kraju i jego barwy reprezentuje na arenie międzynarodowej.

Na polu klubowym zamienia w złoto wszystko, czego się dotknie. W latach 2009-10 był mistrzem Niemiec (z VfB Friedrichshafen), w 2012 r. mistrzem Polski (z Asseco Resovia), a w 2013 r. mistrzem Rosji (z Biełogorje Biełgorod). I tylko w 2011 r. zdobył z Resovią "zaledwie" brąz. To niezwykle dynamiczny zawodnik, bijący z ogromną siłą, posiadający też bardzo mocną i stabilną zagrywkę.

Jego żona Violetta jest Polką, mają dwie córki Leanę i Loreen.

Dmitrij Muserski Dmitrij Muserski Fot. Shizuo Kambayashi AP

Dmitrij Muserski (Rosja)

Prawdziwy gigant, mierzy aż 219 cm wzrostu. Na środku siatki jest postrachem dla rywali, przy dobrej wystawie jest dla nich w ataku nieosiągalny. Wielokrotnie zgarniał na najważniejszych imprezach nagrodę dla najlepiej blokującego. Dysponuje również bardzo niebezpieczną zagrywką.

Swoją wszechstronność udowodnił podczas finałowego meczu igrzysk olimpijskich w Londynie, w którym Rosja mierzyła się z Brazylią. Kiedy po dwóch setach "sborna" przegrywała 0:2, zdesperowany trener tej drużyny Władimir Alekna przesunął Muserskiego na pozycję atakującego. Ten odnalazł się w nowej roli znakomicie i niemal w pojedynkę odwrócił losy meczu. Zdobył w nim sumie aż 31 punktów, Rosja wygrała 3:2 i wywalczyła olimpijskie złoto.

Przez swojego kolegę klubowego Grozera jest nazywany "zwierzem", chociaż poza boiskiem Muserski to bardzo spokojny i ciekawy człowiek. Jednak kiedy wbiega na boiska zamienia się w siatkarską bestię.

Cwetan Sokołow Cwetan Sokołow Fot. Dave Martin AP

Cwetan Sokołow (Bułgaria)

Pod nieobecność Mateja Kazijskiego największą gwiazda bułgarskiego zespołu. Potężnie zbudowany Sokołow (207 cm wzrostu, 108 kg wagi), mimo młodego wieku (23 lata), już od czterech sezonów gra w lidze włoskiej - najpierw w Trentino Volley, potem w Bre Banca Lanutti Cuneo, a od nowego sezonu znów w Trentino (od jakiegoś czasu zespół ten występuje pod nazwą Itas Diatec).

Na niwie klubowej zdobył już wszystko co było do zdobycia, z reprezentacją Bułgarii też przebił się do światowej czołówki. Znajduje się w wybornej formie, podczas niedawno zakończonego turnieju finałowego Ligi Światowej został najlepszym atakującym. Kiedy ma dzień, jest nie do zatrzymania.

W ataku Jan Stokr W ataku Jan Stokr Fot. DAVID W CERNY REUTERS

Jan Stokr (Czechy)

Czeski odpowiednik Sokołowa, ale - co wydaje się niemożliwe - jeszcze potężniej zbudowany. Przy 205 cm wzrostu, waży aż 110 kg. To jednak same mięśnie, które czynią ze Stokra prawdziwą machinę oblężniczą. Uderza jak z armaty i przy nieco słabszej technice wyznaje sprawdzoną w siatkówce zasadę "siła razy ramię".

Przez wiele lat występował w lidze włoskiej - ostatnio w Itas Diatec Trentino, z którym zdobył wszystkie możliwe trofea z Ligą Mistrzów i Klubowym Pucharem Świata na czele. Od nowego sezonu czeski "niedźwiedź" grać będzie w rosyjskim Dinamo Krasnodar.

Aleksiej Spiridonow Aleksiej Spiridonow Fot. Natacha Pisarenko AP

Aleksiej Spiridonow (Rosja)

Ten zawodnik jest na siatkarskich arenach zjawiskiem zupełnie osobnym. Rosyjski przyjmujący to prawdziwy "zły chłopak" lub jak kto woli enfant terrible światowej siatkówki. Jego zachowanie na boisku znacznie odbiega od ogólnie przyjętych norm. Bądźmy szczerzy - Spiridonow w trakcie meczu przemienia się w dzikusa. W oczach ma obłęd, a po każdym zdobytym punkcie wrzeszczy wniebogłosy. Często w kierunku rywali, za co karany jest żółtymi i czerwonymi kartkami.

Poza boiskiem też nie jest aniołkiem, w 2011 r. został przez rosyjską federację zawieszony na pół roku za pijaństwo podczas zgrupowania kadry. Trenerzy próbują go okiełznać, ale trudno się spodziewać, żeby akurat podczas mistrzostw Europy zobaczymy uspokojonego Spiridonowa. Tym bardziej, że z szaleństwem mu do twarzy.

Antonin Rouzier Antonin Rouzier Fot. Radosław Jo´z´wiak / Agencja Gazeta

Antonin Rouzier (Francja)

Podstawowy atakujący reprezentacji Francji, który przez dwa ostatnie lata reprezentował barwy ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle. Od nowego sezonu przenosi się jednak do ligi włoskiej, do zespołu Bre Banca Lanutti Cuneo, gdzie zastąpi Sokołowa. Nie ma tak wspaniałych warunków fizycznych jak Bułgar czy choćby Stokr, ale braki w centymetrach potrafi nadrobić techniką. Został wybrany najlepszym atakującym ostatniej edycji Ligi Mistrzów.

Jochen Schoeps Jochen Schoeps Fot. Grzegorz Skowronek / AG

Jochen Schoeps (Niemcy)

Kolejny świetny atakujący, który w reprezentacji Niemiec znakomicie uzupełnia się z Grozerem. Nie jest może tak spektakularny i eksplozywny, ale potrafi być zabójczo skuteczny. To taki kiler o kamiennej twarzy.

Świat usłyszał o nim w 2007 r. kiedy poprowadził VfB Friedrichshafen do sensacyjnego triumfu w Lidze Mistrzów (został wybrany MVP turnieju finałowego). Potem przez kilka lat był gwiazdą rosyjskiej Iskry Odincowo (dwa razy wicemistrzostwo kraju), a od sezonu 2012/13 reprezentuje barwy Asseco Resovia.

Bartosz Kurek (Polska)

Siatkarz o ogromnych możliwościach, którego błyskawicznie rozwijająca się kariera wpadła ostatnio - miejmy nadzieję chwilowo - w delikatne turbulencje. Transfer do Dinamo Moskwa okazał się niewypałem, Kurek stracił w Rosji swój entuzjazm i charakterystyczną lekkość gry.

W przyszłym sezonie wielką formę postara się odbudować we włoskim Lube Banca Macerata. Jej zalążki (a może coś więcej) być może zobaczymy już podczas mistrzostw Europy. Skala jego talentu jest gigantyczna, a przecież Kurek ma zaledwie 25 lat i dopiero wchodzi w najlepszy siatkarski wiek. To wciąż może być w przyszłości jeden z najlepszych zawodników świata.

Aleksiej Werbow Aleksiej Werbow Fot. Małgorzata Kujawka / AG

Aleksiej Werbow (Rosja)

Jeden z najlepszych libero w historii światowej siatkówki, kto wie, może nawet najwybitniejszy. Od wielu lat prezentuje znakomitą formę, chociaż w pewnym momencie wypadł z reprezentacji i ominęły go wielkie sukcesy "sbornej" ostatnich lat, ze złotem olimpijskim w Londynie na czele (ma za to w dorobku dwa brązowe medale igrzysk w 2004 i 2008 r.). Teraz 31-letni zawodnik znów wraca do łask i podczas polsko-duńskiego Euro z pewnością będzie jednym z liderów rosyjskiego zespołu.